17 maja 2015

Jak wziąć ślub i nie zwariować?


Skoro wszędzie dookoła śluby, to i ja sobie powspominam :)

Parę lat temu dwoje młodych ludzi się poznało i zakochało. Bez pracy, bez pieniędzy, rodzice w szoku , bo "czemu tak szybko?". Postanowiliśmy jednak nie czekać z weselem. Na ten niecały rok zacisnęliśmy pasa, wygrzebaliśmy wszystkie nasze małe oszczędności i dorabialiśmy sobie między nauką a obowiązkami. Fortuny się nie dorobiliśmy, więc nasz ślub był dosyć skromny - ale piękny!




Nie wiem jak to u Ciebie wygląda, droga czytelniczko (czytelniku?:)), ale mi kompletnie nie zależało na wystawnym weselu ze snów. Nie miałam ciśnienia na to, aby wszystko było perfekcyjne. Starałam się znaleźć w tym wszystkim jakąś równowagę - nie oszaleć i zmieścić się w skromnym budżecie, ale też ugościć swoich bliskich tak, aby mieli fajne wspomnienia z naszego święta.

Tym wstępem zapraszam Cię na mini-cykl Jak wziąć ślub i nie zwariować - pierwsza część już wkrótce!

Pozdrawiam <3
Ewa


tło grafiki: freepik.com

1 komentarz:

  1. Moim zdaniem, taki ślub to najlepsze wyjście, nie ma sensu robić niczego przesadnie wystawnego :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 KOKOSHKA.PL , Blogger