25 czerwca 2015

DIY: Zaproszenia Ślubne


Jakiś czas temu obiecałam, że pokażę Wam zaproszenia na mój ślub i dzisiaj zamierzam się z tej obietnicy wywiązać :) Od początku wiedziałam, że nie chcę zamawiać gotowych zaproszeń, bo nigdy nie byłam fanką tych standardowych. Samodzielne przygotowanie zaproszeń nie jest bardzo skomplikowane, a naszym gościom możemy wręczyć coś naprawdę oryginalnego. Poza tym jest to rozwiązanie zdecydowanie tańsze ;)

Zanim zabrałam się do tworzenia moich zaproszeń (oczywiście przy ogromnej pomocy Ewy :)), obejrzałam mnóstwo inspiracji w internecie - moje ulubione możecie zobaczyć tutaj. Trochę czasu poświęconego na internetowe poszukiwania i projektowanie w programie graficznym zaowocowało stworzeniem zaproszenia idealnego. A jak ono wygląda? ;)

1. Wielkość - zaproszenia są jednostronne, wydrukowane w formacie DL, czyli 99x210 mm (1/4 strony A4).

2. Kolorystyka - białe tło, czarna czcionka, różowe akcenty i jedna bardziej kolorowa grafika. Wszystko jest utrzymane w delikatnych, zgaszonych barwach. Nazwiska gości wypisywaliśmy odręcznie czarnym cienkopisem.

3. Forma - zastosowane czcionki są standardowe, ale trochę pokombinowałyśmy z ich wielkością, grubością i pochyleniem, żeby wszystko wyszło równiutko ;) Uzupełnienie tekstu stanowią trzy bardzo proste grafiki.

4. Treść - oczywiście jest wszystko, co w zaproszeniu znaleźć się powinno :) Są nasze nazwiska, data i godzina ślubu, miejsce uroczystości oraz nasze numery telefonów. Dodatkowo zamieściliśmy dwa wersety z Biblii, a dokładnie z przepięknej Pieśni nad Pieśniami. Wszystkie informacje podane są "w punktach", a nie w formie ciągłego tekstu.

5. Koperty - zaproszenia rozdawaliśmy w jasnych, kremowych, matowych kopertach.


Kliknijcie w zdjęcia i je powiększcie! :) Będziecie mogli dokładniej obejrzeć zaproszenie.



Co myślicie o moich zaproszeniach? Według mnie są proste i urocze - tak jak lubię ;)

Ściskam!
Ania

9 komentarzy:

  1. bardzo ładne - nietypowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oryginalne, wdzięczne, bez zadęcia.... Myślę, że zainspirowałaś przyszłe panny młode.

    OdpowiedzUsuń
  3. Proste zaproszenia są najlepsze. Wszystko czytelne i widoczne jak na dłoni. Bardzo cenne porady. Warto skorzystać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Są urocze i bardzo oryginalne :) Bardzo mi się podobają. A jak wyglądają koszty takich zaproszeń robionych samemu? Drukowałaś je w domu czy w drukarni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skorzystałam z drukarni, koszty były niewielkie :) Dokładnej kwoty nie pamiętam, ale było to ok. 20-25 zł za wydruk 36 zaproszeń.

      Usuń
  5. Również zastanawiam się nad tym czy samej nie wykonać zaproszeń. Czy możesz polecić w jakim programie graficznym je projektowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaproszenia dla Ani projektowałam w Photoshopie, a tę górną grafikę (girlandę) nieco wcześniej w programie do grafiki wektorowej Inkscape. W Inkscape możesz w sumie zaprojektować całe zaproszenie, szczerze go polecam. Jest bardzo prosty, intuicyjny, darmowy (!), gotowy plik można eksportować do PDF, czyli pliku, który lubią drukarnie :) Jedyną wadą jest to, że gdy projekt jest skomplikowany, program dosyć wolno chodzi.
      Miłego projektowania :)
      Ewa

      Usuń
  6. Starnach iza17 maja 2016 17:26

    Bardzo mocno podobają mi się wszystkie tego typu pomysły na zaproszenia. Genialnie też wyglądają jak są na nich kokardki i wstążki bo dodają jeszcze delikatności. Sama próbowałam robić z połączeniami różnych warstw papieru czyli coś takiego http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-zaproszenia-na-slub/ choć nie jest to za łatwe i mi nie wychodziło za pięknie. A może ktoś umie powiedzieć jak zrobić efekt postarzania kartki, tak jak by wyglądał na pergamin?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam że na potrzeby szkolnych projektów kartkę zanurzało się w herbacie, a później delikatnie przypalało brzegi, aby uzyskać efekt starego dokumentu :) Chociaż w przypadku zaproszeń może być to dość czasochłonne...

      Usuń

Copyright © 2014 KOKOSHKA.PL , Blogger