15 czerwca 2015

4 opcje, dzięki którym nie zbankrutujecie organizując ślub



Wiem, wiem: na ślub nie można żałować pieniędzy, bo jest tylko raz w życiu. No tak... ale co jeśli nie dysponujemy dużym budżetem, a nie chcemy wchodzić na nową drogę życia z kredytem na karku? W tym wypadku chyba rozsądniej jest zrobić wesele z nieco mniejszym rozmachem, niż żyć zgodnie z zasadą zastaw się, a postaw się. Jeśli masz inne zdanie, droga czytelniczko, to radzę nie czytać dalej, bo zjeżą Ci się włosy na głowie ;)



Przed ślubem zastanów się nad wprowadzeniem w  życie czterech poniższych opcji - dzięki nim oszczędzisz parę groszy, nie tracąc piękna i wyjątkowości tego dnia.



1. Przyjęcie, nie wesele

Warto rozważyć czy krótsze i skromniejsze wesele w postaci przyjęcia nie byłoby dobrym rozwiązaniem. U nas to się sprawdziło. Postanowiliśmy zrobić uroczystą kolację w restauracji. Jedzenie było pyszne, miejsce piękne, goście wypoczęci, nawet udało się trochę potańczyć :) Plusem tej opcji jest też to, że goście mogą spokojnie wrócić na noc do domu (chyba że mieszkają bardzo daleko), więc nie trzeba szukać noclegu.


 

2. DIY - zrób to sama!

Postaw na kreatywność! Pierwsza rzecz, którą możesz zrobić sama to zaproszenia. Jeśli nie czujesz się na siłach, skorzystaj z gotowych szablonów, masowo udostępnianych w sieci. Znajdziesz je np. tutaj.
Własnoręcznie wykonane dekoracje to kolejna rzecz, która pozwoli nieco zaoszczędzić :) Naszym ulubionym patentom na dekoracje ślubne poświęciłyśmy cały post - klik!
Fryzurę i make-up też możesz zrobić samodzielnie, ale żeby zaoszczędzić sobie stresu... punkt 3:)




3. Uruchom znajomości

Jest mnóstwo plusów korzystania z talentów ludzi, których znasz i lubisz. Pomijając mniejsze koszty - wiesz, czego możesz się po nich spodziewać, znają Twój gust i zależy im na tym, żeby Twój ślub był piękny. Dodatkowo wspólne przygotowania są po prostu miłe. Od dziecka jestem Zosią-Samosią, więc dekoracje ślubne, fryzurę, makijaż i wszystko, co tylko mogłam, zrobiłam sama ;) W kilka kwestii zaangażowałam moich zdolnych znajomych: do śpiewania i grania na ślubie, upieczenia ciast, przygotowania playlisty z hitami z lat osiemdziesiątych na przyjęcie (Anna jest od tego specjalistką!) i oczywiście do zrobienia zdjęć - dziękuję Justyna :)





4. A punkt czwarty... Niech zostanie tajemnicą ;) Odkryję ją przed Wami w następnym wpisie.


Macie jakieś sposoby na zmieszczenie się w ślubnym budżecie? A może jesteście przeciwniczkami skromnych ślubów? Dajcie znać :)


Pozdrawiam gorrąco!
Ewa

grafiki: freepik.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 KOKOSHKA.PL , Blogger