29 sierpnia 2016

krótka historia powstania wielkiej księgi inspiracji

wielka księga inspiracji rokitnicka jakubska woźnicka

pudełeczko z orzecha włoskiego wielka księga inspiracji


O rety, rety! Na stronie Empiku ruszyła przedsprzedaż Wielkiej księgi inspiracji, której jesteśmy współautorkami! :D To, że książka już niedługo się ukaże zdradziłam w jednym z ostatnich postów. A teraz chciałabym Wam opowiedzieć jak to wszystko się zaczęło i jak przebiegała droga od otrzymania propozycji do wydrukowania książki. Kilka słów o przygotowaniach i pracy nad materiałem od kuchni, czyli krótka historia powstania Wielkiej księgi inspiracji.


wielka księga inspiracji rokitnicka jakubska woźnicka


Tylko wrzuć na Zszywkę!

Zakładając bloga chciałyśmy, żeby oprócz nas (i naszej kochanej Mamy) zaglądał tu ktoś jeszcze ;) Dlatego od początku wiedziałyśmy, że poza publikowaniem postów musimy zająć się także jakąś małą promocją. No i w ten sposób trafiłyśmy na Zszywkę. To było moje zadanie - zdjęcia z naszego bloga zamieszczać na portalu i tworzyć kolejne tablice inspiracji: z projektami DIY, przepisami, pomysłami na wystrój wnętrz... Przez kilka pierwszych miesięcy istnienia bloga często słyszałam od Ewy: Pamiętaj, żeby wrzucić zdjęcia na Zszywkę! Wrzucałam i wrzucałam aż na naszym zszywkowym profilu powstała całkiem pokaźna kolekcja. Liczyłyśmy na to, że dzięki niej ktoś trafi na Kokoshkę i może zostanie z nami na dłużej. Nigdy jednak nie pomyślałyśmy o tym, że prowadzenie konta na Zszywce zaowocuje propozycją stworzenia książki, a finalnie... jej wydaniem.


Mail z propozycją nie do odrzucenia

Przygotowując się do pisania tego posta, wirtualnie cofnęłam się w czasie i odgrzebałam maile dotyczące książki. Pierwszy z nich otrzymałyśmy prawie dwa lata temu, a dokładnie 26 września 2014 r. Była to wiadomość od Pani Doroty z portalu Zszywka, której fragment brzmiał tak:

Mamy dla Pań świetną wiadomość, a zarazem propozycję: chcemy zaprosić Panie do współpracy przy naszym nowym projekcie na ZSZYWCE – stworzeniu Książki inspiracji. Wspólnie z wydawnictwem Egmont planujemy wydanie niezwykłej książki, której autorkami będą wybrane użytkowniczki ZSZYWKI, posiadające własnego bloga i inspirujące innych ludzi swoimi pracami. Książka ma na celu ukazanie połączenia najlepszych pomysłów i cudownych inspiracji z dziedziny DIY.

Łoooo, książka, ale super, robimy, już, teraz! No nie do końca tak to wyglądało ;) Oczywiście spora dawka entuzjazmu była nie do uniknięcia, ale towarzyszyła jej całkiem duża porcja sceptycyzmu. Ta mieszanka uczuć nie wpłynęła jednak na trudność w podjęciu decyzji, bo prawie bez wahania postanowiłyśmy przyjąć propozycję. Zdawałyśmy sobie sprawę, że odmowa będzie czymś czego za jakiś czas możemy bardzo, bardzo żałować. Ale przyznaję że podchodziłam do całego pomysłu z rezerwą. No bo jak to? Własna książka? Taka prawdziwa, wydrukowana, do kupienia w księgarni? Z moim nazwiskiem na okładce? Niemożliwe...
wielka księga inspiracji rokitnicka jakubska woźnicka
Hej, to się dzieje naprawdę!

Od wspomnianej wiadomości minęło mniej więcej pół roku, kiedy to perspektywa stworzenia książki nabrała bardziej realnych kształtów. W mailowej korespondencji z wydawczyniami z Egmontu - najpierw z Panią Natalią, później z Panią Anią - pojawiły się konkrety dotyczące materiału w książce, prezentacji projektów i przewidywanej daty premiery. I właśnie wtedy, między wysyłaniem kolejnych maili, zaczęło do nas docierać: założenie konta na Zszywce może faktycznie stać się początkiem ciekawej historii i mieć finał na półkach w księgarni. W kwietniu 2015 r. przygotowałyśmy dwa pierwsze projekty i wysłałyśmy je do wydawnictwa. Nasza koncepcja się spodobała, materiał został zaakceptowany, a my mogłyśmy zabrać się do pracy. Pełną parą, na 100%!


Koronkowa bluzka, obrus w kwiatki i różowe paznokcie

W sumie do przygotowania miałyśmy 30 projektów, czyli 30 tutoriali z dokładnymi opisami kolejnych kroków, ładnymi zdjęciami i krótkimi wstępami. Etap pierwszy - planowanie (dobra organizacja to podstawa sukcesu :) ), które zaczęłyśmy od stworzenia listy projektów. Chciałyśmy, żeby były różnorodne (przedmioty dekoracyjne, jak i użytkowe), wykonywane wieloma technikami, przy wykorzystaniu różnych materiałów. Każdy projekt rozłożyłyśmy na czynniki pierwsze i rozpisałyśmy: co trzeba kupić, pomysły na nazwę, sposób fotografowania kolejnych kroków i zdjęcie gotowego przedmiotu. Strona wizualna była dla nas niezwykle istotna, dlatego dla każdego projektu zaplanowałyśmy także... bluzkę, którą będę miała na sobie podczas zdjęć, kolor paznokci i tło (np. obrus, podłoga, dywan).


Może trochę bardziej w prawo?

Etap drugi - wykonanie. Na przygotowanie wszystkich projektów poświęciłyśmy około trzech miesięcy - od czerwca do sierpnia 2015 r. Były to bardzo intensywne trzy miesiące. Przez te kilkanaście tygodni spotykałyśmy się praktycznie codziennie i pracowałyśmy nad książką. Projekty wykonywałyśmy razem, ja pozowałam do zdjęć, a Ewa fotografowała. Wieczorami Ewa obrabiała zdjęcia, a ja tworzyłam opisy i wstępy. Postanowiłyśmy, że nasza praca musi być wykonana perfekcyjnie, w najlepszy sposób na jaki nas stać. Dlatego nasze spotkania w dużej mierze składały się z poszukiwania właściwego kadru, przesuwania moich rąk to w prawo, to w lewo, tworzenia idealnego tła dla zdjęcia końcowego. Kombinowałyśmy do momentu, w którym nie zdobyłyśmy przekonania, że to jest właśnie to :)


Kilka zdjęć z kilkuset, które znajdziecie w Wielkiej księdze inspiracji

literka diy w stylu vintage

diy szafka z drewnianej skrzynki po owocach

diy pudełko w stylu shabby chic

diy kwiat z filcu

diy słoiki z etykietkami


Cięzko mi uwierzyć, że od pracy nad książką minął już rok. Dla mnie to było super doświadczenie, fajna zabawa, choć niepozbawiona stresu, wątpliwości i drobnych poświęceń. Dzisiaj, pisząc tego posta wiem, że Wielka księga inspiracji jest już dostępna w przedsprzedaży, a wkrótce trafi na półki księgarni. Taka prawdziwa, wydrukowana. Ale widzieć swoje nazwisko na okładce to nadal dziwne uczucie :)

Buziaki!
Ania

3 komentarze:

  1. Gratulacje! :-)

    Świetnie, że tworząc książkę dbałyście o wszystkie szczegóły. Wbrew pozorom ładne paznokcie i bluzka są bardzo istotne na takich zdjęciach.

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. tylko wrzuć na zszywkę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Gratulacje. Trzymamy kciuki za Wasze projekty :) I lecimy kupić książkę :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 KOKOSHKA.PL , Blogger